Załóżmy na chwilę, że po przeprowadzeniu rachunku sumienia i analizy małżeństwa nie pozostaje nic innego jak rozstanie… Czy jestem w stanie wskazać czy i dlaczego małżeństwo nie przetrwało? Czy Sąd będzie żądał ode mnie podania szczegółów pożycia małżeńskiego?

Zgodnie a art. 57 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego sąd orzeka także, czy i który z małżonków ponosi winę rozkładu pożycia, chyba że małżonkowie zgodnie wniosą o nieorzekanie o winie. Zatem składając pozew o rozwód należy sprecyzować czy żądam ustalenia winy czy nie. Należy zauważyć, że małżeństwo to zobowiązanie dwóch osób, którzy oświadczyli, iż będą się wspierać i wspólnie tworzyć związek. Zatem rozwód powinien być również potraktowany jako „rozliczenie” się z przeszłością i udzielenie (sobie?) odpowiedzi co do tego doprowadziło. Również Sąd rozpoznający sprawę o rozwód jest zobowiązany do podsumowania i oceny wspólnego pożycia małżonków. Dlatego jego uzasadnienie powinno być szczególnie wyważone i wszechstronnie uargumentowane (vide wyrok Sądu Najwyższego z dnia  14 kwietnia 2005  r., sygn. akt: II CK 609/04).

Wiele osób w tym momencie jest w stanie wymienić całą listę przewinień drugiego małżonka, niemniej nie wszystko będzie uznane za przyczynę/ przyczyny, które doprowadziły do rozstania. Bowiem „W kontekście wskazanej w art. 57 § 1 k.r.o. przesłanki zawinienia w rozkładzie pożycia małżeńskiego, nie mieszczą się wszelkie negatywne zachowania małżonków w czasie funkcjonowania ich związku, ale tylko te, które małżonkowie odczuwali jako destrukcyjne dla ich związku” (vide wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie  z dnia  19 lipca 2018  r., sygn. akt: I ACa 907/17).

Również, nie jest znane w polskim prawie stopniowanie winy. To znaczy, iż jeżeli w trakcie postępowania dowodowego obydwie strony przedstawią swoje racje dotyczące uznania drugiego małżonka winnego rozkładu pożycia małżeńskiego i te stanowiska „gatunkowo” będą podobne to Sąd, nawet uznając, że żona jest winna w 20 % a mąż w 80% rozkładu pożycia małżeńskiego – wyda wyrok uznający winę obydwojga małżonków. „Kodeksowi rodzinnemu i opiekuńczemu w kontekście rozkładu życia małżeńskiego nie jest znane pojęcie winy większej lub mniejszej, dla jej przypisania bowiem wystarczy każde zachowanie strony, które zasługuje na negatywną ocenę i które w jakimkolwiek stopniu przyczyniło się do rozkładu pożycia małżeńskiego” (vide wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia  11 marca 2010  r., sygn. akt: I ACa 46/10)

Jeszcze do niedawna częstym powodem rozstań była niewierność małżonka. Natomiast obecnie na wokandzie sądowej coraz częściej roztrząsane  są takie przyczyny jak pracoholizm, odmowa współżycia, niezamieszkiwanie w małżonkiem. Te trzy przyczyny podałam wyłącznie przykładowo, wskazując na zmianę jaka zachodzi w społeczeństwie konsumpcyjnym. Nie jest bowiem obecnie niezwykłym zjawiskiem wykonywanie pracy zarobkowej od 8:00 do 18:00, migracja ekonomiczna, które to mają wpływ na sytuację rodzinną i intymną małżonków. Czy zatem wyłącznym powodem rozstania może być zbytnie przywiązanie uwagi do zapewnienia bytu materialnego kosztem spędzania czasu z rodziną? Sąd Apelacyjny w Poznaniu, w wyroku z dnia 1 lutego 2019 r., sygn. akt: I ACa 342/18 wskazał, że „Podział obowiązków opierający się na tym, że głównym żywicielem rodziny jest pozwany i w konsekwencji poświęca się on pozyskiwaniu środków finansowych pozwalających na godne życie stron w tym budowę domu, a powódka zajmuje się domem i wychowaniem dzieci nie może uchodzić za okoliczność obciążającą pozwanego w zakresie winy za rozkład pożycia małżeńskiego, gdyż taki podział obowiązków był rezultatem poczynionych przez strony ustaleń, które wspólnie akceptowali.W ocenie Sądu mając na względzie zasady doświadczenia życiowego za naturalne uznać należy, że pozwany pracując w ponadprzeciętnym wymiarze czasu pracy mógł być zmęczony czy osłabiony. W konsekwencji przyjęcie na skutek wspólnych uzgodnień stron zwiększonej aktywności zawodowej pozwanego i towarzyszących jej naturalnych skutków w postaci zmniejszonego czasu dla rodziny nie może stanowić okoliczności przemawiającej za uznaniem tej aktywności za przyczynę znaczącego oddalania się od siebie małżonków.” Przywołane orzeczenie zawiera kluczową, często pomijaną przez małżonków w trakcie ustalania winy, okoliczność – akceptowanie przez drugiego małżonka jego zachowania. (W tym miejscu wskażę jednak, że bierność małżonka, w stosunku do którego stosowana jest przemoc nie wchodzi w zakres rozumienia powyższego orzeczenia). Dlatego też składając pozew o rozwód istotne jest, jak wskazałam na początku, sporządzenie rachunku sumienia co doprowadziło do rozpadu małżeństwa i czy miałam/miałem w tym swój udział. Czasem warto bowiem poprzestać na wniosku o nieorzekaniu o winie, niż prowadzić długoletnie postępowanie, na końcu którego Sąd orzeknie o winie obydwojga małżonków.